Wkrótce Pendolino ponownie przestanie dojeżdżać z Warszawy do Wrocławia i zostanie zastąpione ekspresem wagonowym. To jednak koniec złych wieści. PKP PLK i resort infrastruktury chcą skrócić obecny czas jazdy na tej trasie o około 40 minut - do poziomu 3 godzin. Ma być to możliwe w 2027 roku.
W nowym rozkładzie jazdy PKP Intercity oferuje swoim podróżnym 20 par połączeń na trasie z Wrocławia do Warszawy. Pasażerowie mogą skorzystać z tańszych pociągów realizowanych w ramach służby publicznej, a także szeregu droższych kursów ekspresowych - w postaci pociągów EIC oraz jednej pary EIP.
Dużo pociągów, w tym komercyjnych
Od grudnia PKP Intercity dołożyło
na tej trasie ekspres Viadrina, który kursuje przez Poznań (podobnie jak EIC Lech), tym samym wzmacniając ofertę nie tylko między stolicą a Wrocławiem a także między Wrocławiem a Poznaniem czy w końcu zapewniając drugi bezpośredni kurs do Warszawy dla 60-tysięcznego Leszna, leżącego w południowo-zachodniej Wielkopolsce.
Pociągi komercyjne - Pendolino oraz EIC kursują na tej trasie w czasie od 3 godzin i 36 minut do 3 godzin i 42 minut i to jadąc dwoma zupełnie innymi trasami - przez Leszno i Poznań a także przez Opole i Częstochowę (do tej pory była to główna trasa dla najszybszych pociągów z Dolnego Śląska do stolicy kraju). Takich szybkich par połączeń między Wrocławiem a Warszawą mamy obecnie 5 par - cztery ekspresy wagonowe oraz jedną parę Pendolino.
Poza Lechem i Viadriną przez Poznań ekspresy wagonowe to także Panorama oraz Ślęża kursujące przez Częstochowę, Lubliniec i Opole.
Większość dużo tańszych pociągów służby publicznej - kategorii IC kursuje w czasie średnio o 40 minut dłuższym niż ekspresy, choć od tej reguły są wyjątki. W rozkładzie jazdy znajdziemy więc np. pociąg Fredro jadący do Jeleniej Góry, który pokonuje dystans między Warszawą a Wrocławiem w 3 godziny i 48 minut a więc tylko kilka minut dłużej niż połączenia komercyjne.
Pendolino znika z Wrocławia
Oczywiście najszybszym pociągiem w rozkładzie jazdy jest Pendolino, które potrzebuje na przejechanie trasy z Warszawy do Wrocławia 3 godzin i 36 minut, natomiast w przeciwnym kierunku podróż popularnym “dziobakiem” trwa 3 godziny i 41 minut. To zmieni się już od 28 stycznia, bowiem Pendolino znowu przestanie obsługiwać trasę do Wrocławia i zostanie zastąpione ekspresem wagonowym.
– Pociąg EIP 1604/6104 od 27 stycznia miał być odwołany w wyniku zamknięcia linii 61 na odc. Kochanowice – Lubliniec. Choć zamknięcie zostało ostatecznie odwołane i połączenie przywrócone, w dłuższej perspektywie nie było możliwości utrzymania dotychczasowego zestawienia w tym pociągu. W związku z tym zdecydowano o zastąpieniu składu EIP pociągiem kategorii EIC – mówi nam Anna Zakrzewska z Zespołu Prasowego PKP Intercity.
Zgodnie z danymi na Portalu Pasażera taki stan rzeczy ma utrzymać się do 3 marca, a po tej dacie skład zastępujący Pendolino zniknie zupełnie - do początku kwietnia. Intercity pytane o “zniknięcie” pociągu oraz o to, czy wróci on - w formie wagonowej lub Pendolino do rozkładu jazdy od 1 kwietnia odpowiada, że rozkład jazdy obowiązujący od korekty wchodzącej w życie 8 marca jest aktualnie opracowywany.
Anna Zakrzewska z PKP Intercity przekazała nam także, że Pendolino “zwolnione” z wrocławskich kursów zostanie wykorzystane jako uzupełnienie bieżących obiegów pociągów kategorii EIP.
Rozwój komercyjnej oferty? PKP Intercity będzie to rozważać
Przedstawicielkę PKP Intercity zapytaliśmy również o to, czy przewoźnik planuje uruchamiać kolejne pociągi komercyjne w relacji z Warszawy do Wrocławia - realizowane pojazdami Pendolino lub ekspresami wagonowymi. Dodajmy, że w najlepszym okresie Wrocław był obsługiwany np. czterema parami Pendolino (i jednym kursem EIC), a obecnie ostała się z nich tylko jedna (choć pasażerowie mogą też skorzystać z 4 par EIC, tak więc oferta jest na takim samym poziomie co o kiedyś). Jak więc do tego tematu podchodzi przewoźnik?
– Spółka w obecnym rozkładzie jazdy zwiększyła liczbę pociągów kategorii EIC na trasie Warszawa – Wrocław. W kolejnych rozkładach jazdy będziemy rozważać zwiększenie oferty komercyjnej na tej trasie zależnie od dostępności taboru, poprawienia parametrów infrastruktury (prędkości i przepustowości linii) oraz zainteresowania pasażerów obecnymi połączeniami – mówi Zakrzewska.
Mimo tego, że oferta pociągów wciąż jest rozwijana, to nie da się oszukać zaszłości infrastrukturalnych - trasy ze stolicy do Wrocławia biegną na około więc są długie a do tego na CMK wciąż nie jeździmy 250 km/h, co także wpływa na czas przejazdu. Prawdziwą rewolucją w tej relacji będzie więc budowa Linii Y, dzięki której czas jazdy skróci się z dzisiejszych 3 godzin i 36 minut
do… godziny i 36 minut. Dzięki nowej trasie KDP Wrocław zbliży się do Warszawy na niespotykaną do tej pory skalę.
W 2027 roku trasa do pokonania w trzy godziny
Wspomniana linia dużych prędkości ma zostać oddana do użytku w 2035 roku, natomiast do tego czasu PKP PLK wraz z ministerstwem infrastruktury planują poprawę czasu przejazdu najszybszą z istniejących tras - przez Częstochowę Stradom i Opole. W skutek
prac finansowanych z KPO w grudniu tego roku czas jazdy ma skrócić się do 3 godzin i 25 minut, natomiast większe zmiany będą możliwe w 2027 roku, o czym mówi nam Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
– W relacji Warszawa – Wrocław idziemy równolegle w działaniach w infrastrukturze jak i nowej ofercie która jeszcze się poprawi w grudniu tego roku. Dalszą poprawę w czasie przejazdu chcemy uzyskać w przyszłym roku, kiedy będzie on na poziomie zbliżonym do 3 godzin dla najszybszych pociągów trasą przez CMK, Częstochowę Stradom i Opole – mówi Malepszak.